niedziela, 25 listopada 2012

Harry Potter-wersja dla dorosłych vs.wersja dziecięca

Harry Potter to już znane dzieło literackie,no bo któż by go nie znał?W związku z wydanie najnowszej powieści Rowling-Trafny Wybór(która moim zdaniem jest bardzo nudna),wydawnictwo Media Rodzina(po naprawdę wielu błaganiach fanów,meilowania do redakcji także z mojej strony) postanowiło zarobić wydając Harry'ego w wersji z okładkami dla tych starszych czytelników.Czy był to trafny wybór?Dzisiaj postaram porównać się oba wydania.Wyglądają one następująco :






Okładki

Myślę,że co do okładki nie ma co się wypowiadać-każdy wybierze tą,która mu się bardziej spodoba.O gustach się nie dyskutuje.Mnie obie się bardzo podobają .:D






























Wnętrze okładki i pierwsza strona wyglądają tak.Już tu widać różnice.Wydanie dla dorosłych nie będzie przecież kolorowe i bajkowe tych bardziej zwykłe,bez żadnych ozdobników i takie też jest.































Strony tytułowe.

Już widać,że wydanie dla dorosłych nie jest ilustrowane(co jest chyba oczywiste dla wszystkich),ponieważ nie ma na nim nazwiska autorki ilustracji.Tłumaczenie oczywiście to samo.Jak widać Sam napis Harry Potter to tylko zwykła czcionka a nie znane nam już powszechnie logo.



sobota, 10 listopada 2012

Stosik #2

Wiem,że dawno temu pojawił się tu stosik nr 1 lecz książek się trochę uzbierało(nawet więcej niż trochę) lecz moim aparatem nie dało się zrobić nic więcej oprócz tego,co dzisiaj Wam zaprezentuję.Książki są tu jak widać głównie z Fabryki Słów.Stosik prezentuje się następująco:

Zacznijmy od góry:
# Malowany Człowiek t.1 i t.2(a właściwie jedna książka podzielona przez wydawcę).Właśnie skończyłem czytać cz.1 i pobiegłem do księgarni po 2.Książka wciągnęła mnie i oczarowała,szczególnie opowieści związane z Arlenem i Leeshą.Polecam wszystkim!(niedługo recenzja)
# Kłamca 1 i Kłamca 2.Bóg marnotrawny-Jakub Ćwiek.Książka znanego polskiego pisarza fantasy,odprężająca,pełna humoru.Pierwsza część za mną-przede mną jeszcze 3.Loki jest boski!(niedługo recenzja)
# Pan lodowego ogrodu 1(PLO1 )-Jarosław Grzędowicz-znowu bardzo znany polski fantasta.O cyklu jego słyszałem wiele dobrych opinii a w związku z wydaniem książek w nowym,świetnym wydaniu(jeśli ktoś potrzebuje mogę mu zrobić dokładniejsze zdjęcia)wprost musiałem ją zakupić.Czeka na półce.
# Czarny Pryzmat-Brent Weeks.Jedna z moich ulubionych książek jak i autorów.Czekam niecierpiwie na 2 część,która ma się pojawić w marcu!(dopiero) Recenzja tutaj.
# Trafny Wybór-J.K.Rowling.Książka jest najbardziej oczekiwaną przeze mnie premierą tego roku!Stoi sobie grzecznie na półce i czeka na preczytanie.
# Hyperion-Dan Simmons.Zakup właściwie na chybił trafił.O książce dowiedziałem się w czasie kiedy ledwo była dostępna ale zdobyłem ją dzięki wysylkowa.pl(POLECAM).Też czeka.



I toby było na wszystko.Właśnie oczekuję na odpowiedzi w sprawie pracy recenzenckiej.Czekam na komentarze.Pozdrawiam :D

sobota, 3 listopada 2012

Zapowiedzi serwowane przez FS

Pomimo wielu przesunięć planu wydawniczego w Fabryce Słów i protestów ze strony czytelników(wejdź na stronę FS na Facebooku i zobacz jak fani niektórych serii powstawiali zdjęcia swoich półek z niedokończonymi seriami.Aktualnie niedokończonych jest  ponad 14) Fabryka jednak wyda to, na co najbardziej czekam czyli "Malowanego Człowieka cz.3"-Petera V. Bretta oraz "Drzewo Crossa" i "Dreszcz" Jakuba Ćwieka. Pojawiły się one w zapowiedziach.Gorzej Już z "Crysis"- Petera Wattsa na którą czekałem a która póki co nie znalazła swojego miejsca w planie.Jak to mówi Fabryka:

[...]Pragniemy zapewnić, że przesunięcia dat premier takich tytułów jak np. Przebudzenie Lewiatana, Gears of war: Anvil gate, Crysis: Legion, czy wreszcie brak decyzji w sprawie daty premiery drugiego tomu cyklu naszej znakomitej debiutantki, Anety Jadowskiej, nie są i nie mogą być postrzegane, jako czynności podjęte w złej woli. Wszak wydawnictwo nie może istnieć zarówno bez autorów jak i ich fanów. Doskonale to rozumiemy.
Przebudowa planu wydawniczego Fabryki Słów i dostosowanie go do kondycji rynku to jedno z najważniejszych zadań, jakim musimy sprostać. Obecny stan pozycji wydawniczych, o które się Państwo upominacie, absolutnie nie jest uznawany przez wydawnictwo, jako rozwiązanie. Za taki, Fabryka Słów uznaje tylko i wyłącznie sytuację, w której starannie przygotowana książka trafia do rąk Czytelników. Akcje takie jak prowadzona przez środowisko fanów Anety Jadowskiej traktujemy, jako wyznacznik stawki, o jaką gramy i dodatkową motywację - ktoś czeka na efekty naszej pracy. Ufamy, że trzyma kciuki za szczęśliwe zakończenie.
Analizy rynku trwają, sytuacja jest trudna, ale i dynamiczna. Pracujemy ciężko i sprostamy wyzwaniom. To, że w chwili obecnej nie możemy przedstawić satysfakcjonujących konkretów, nie oznacza, że nie zrobimy
 tego, być może już w najbliższej przyszłości.
Z poważaniem,
załoga Fabryki Słów


 Mam nadzieje,że Fabryka rzetelnie dokończy serie dlatego że uważam ją za bardzo dobrze wydające książki wydawnictwo.Życzę cierpliwości fanom.
Gulie :D










Trucizna zatruje nas już za chwilę ! :D

Specyfik o wyjątkowym działaniu.

Najbardziej rozpoznawalny bohater ostatnich lat, bezczelny dziadyga, terminator napędzany samogonem, człowiek, który nie przepuści ni martwemu, ni żywemu, wraca
w kolejnej odsłonie.
Oto Polska widziana z perspektywy „chłopa do kości”. Jest naprawdę ostro - ginie sztuczna szczęka, gorzałkę wychlewają zombiaki, a diabeł proponuje partyjkę pokera.
Oto „Trucizna”, którą osobiście destylował Andrzej Pilipiuk. Specyfik nie posiada atestu PZH. Spożywany w dowolnej ilości silnie uzależnia. Powoduje wizje, omamy oraz ataki niekontrolowanego śmiechu.



Jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku ... Trucizna już 5 listopada ! 




 Patronat :



Bestiariusz Kawerna LubimyCzytać.pl Students.pl Xiegarnia Książki WP


czwartek, 1 listopada 2012

Tłumaczka Trafnego Wyboru

 
Podczas pierwszego dnia 16 Targów Książki w Krakowie Wydawnictwo Znak przedstawiło tłumaczkę, która pracowała nad przekładem nowej powieści J.K. Rowling. Tłumaczenie najbardziej oczekiwanej premiery tej jesieni oddano w ręcę weteranki (pomimo młodego wieku) translatoryki, czyli Anny Gralak.
Anna Gralak ma na swoim koncie prawie 50 przekładów literackich - głównie dla Wydawnictwa Znak, ale również dla Wydawnictwa Otwartego oraz Muzy.
W trakcie konferencji pani Anna mówiła, że bardzo zżyła się z bohaterami „Trafnego wyboru”, którzy nawet po zakończeniu powieści zostali z nią i zapewne zostaną z czytelnikami jeszcze przez długi czas – bohaterowie nie są sympatyczni, mają sporo wad, skrywanych sekretów – nierzadko nawet przed samymi sobą – to kreacje bohaterów – zdaniem tłumaczki – są centralnym elementem powieści. Na pytanie dziennikarza o to, jak udało jej się przetłumaczyć tak grubą powieść (512 stron) w tak krótkim czasie – odpowiedziała, że tłumaczyła 20 stron dziennie i że było to tempo, w którym dobrze jej się pracowało.
Po zakończonej konferencji pani Anna odpowiedziała na kilka naszych pytań:
Kiedy dowiedziałaś się, że będziesz tłumaczyć nową powieść J.K. Rowling?
O tym, że będzie nowa książką Rowling dowiedziałam się na wiosnę ale wtedy nie podejrzewałam nawet, że to Wydawnictwo Znak będzie ją wydawać w Polsce – podejrzewałam, że będzie sporo chętnych. Kiedy okazało się, że to właśnie oni wygrali tę walkę to bardzo się ucieszyłam, ale nie wiedziałam, że to mi przypadnie to w udziale. Dowiedziałam się o tym w moje imieniny, czyli 26 lipca.
Czy był jakiś nabór na tłumacza?
Nie wiem co zaważyło na tym, że to akurat ja zostałam wybrana. Dosyć długo współpracuję z Wydawnictwem – obie strony są zadowolone.
Jakie książki tłumaczyłaś dla Znaku?
Cała serię „Jutro” – w tej chwili tłumaczę jeszcze trzy tomy sequelu „Kroniki Ellie”, właśnie kończę pierwszą część. Tłumaczyłam również Stan zdumienia Ann Pachet, Wiek cudów Karen Thompson Walker. Łącznie około 50 tytułów.
Jak się pracuje pod taką presją czasu?
Mi pracuje się tak bardzo dobrze. Im więcej mam do zrobienia, tym łatwiej mi się zorganizować – i nie mówię tutaj tylko o tłumaczeniach ale również o innych pracach (np. sprzątaniu). Jeśli mam na coś dużo czasu, to często to odkładam. Im więcej czasu dziennie spędza się nad książką, tym lepiej można się zanurzyć w jej klimat, bardziej nim nasiąknąć. Oczywiście taki tryb pracy nie służy ani oczom, ani kręgosłupowi – więc na stałe tak bym pracować nie mogła.
Czy były jakieś lapsusy, zabawy językowe, które trudno było przetłumaczyć?
Takie rzeczy zdażają się w każdej książce, są fragmenty, z którymi czasami trzeba się przespać. W przypadku „Trafnego wyboru” było to fragmenty, które poprzedzają każdy rozdział – to wyimki ze starego kodeksu urzędniczego, które są dość dwuznaczne i przez te dwuznaczoności dość zabawne w kontekście powieści.Starałam się w przekładzie właśnie tę dwuznaczność zachować i to zajęło mi sporo czasu.
Gdybyś mogła zmienić tytuł, to jaki byś wybrała? Zastanawiałaś się nad tym?
Z tytułem to dość ciekawa sprawa, bo propozycji było całe mnóstwo. Nie mogliśmy niestety przyjąć tego najbardziej oczywistego, czyli „Tymczasowy wakat” - wyraz wakat nie brzmi po polsku najlepiej. Zastanawialiśmy się również nad tytułem „Miasteczko”, bo to właśnie miasteczko (Pagford) jest tłem dla całej powieści, była propozycja „Wybory” - ale wyraz wybory ma skojarzenie zbyt polityczne. Czas pokaże, czy tytuł „Trafny wybór” był rzeczywiście trafny.









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...